Inwestycja w dmuchany park wodny – ile można zarobić na sieci 6 obiektów? Wywiad z właścicielką Sun Water Park
Pompowane parki wodne jeszcze kilka lat temu traktowane były jako sezonowa atrakcja dla pojedynczych lokalizacji. Dziś – przy odpowiedniej skali, organizacji i jakości sprzętu – mogą tworzyć rozbudowaną, powtarzalną sieć parków, obsługującą dziesiątki tysięcy klientów rocznie.
Jednym z najlepszych przykładów takiego modelu w Polsce jest Sun Water Park – największy operator pompowanych parków wodnych w kraju. Marka działa obecnie w 6 lokalizacjach w 3 województwach, a jej infrastruktura składa się z 182 pompowanych modułów, umożliwiających jednoczesną obsługę 538 osób w ciągu jednej godziny.
To skala, która wymaga nie tylko dobrego produktu, ale przede wszystkim przemyślanego zaplecza operacyjnego, sprawdzonych rozwiązań technicznych i konsekwentnie rozwijanego modelu działania.
W rozmowie z właścicielką Sun Water Park Panią Karoliną Nowacką zaglądamy za kulisy tej działalności:
- pytamy o rozwój od pierwszego sezonu do ogólnopolskiej sieci,
- o logistykę zarządzania setkami modułów,
- o przygotowanie do sezonu, zespoły i trwałość parku przy masowym użyciu,
- oraz o plany dalszego rozwoju.
To wywiad oparty na konkretnych liczbach i doświadczeniu praktycznym – bez marketingowych sloganów, za to z realnym obrazem tego, jak dziś wygląda profesjonalna działalność w branży parków wodnych.
SPIS TREŚCI:
- Od pierwszego sezonu do sieci dmuchanych parków wodnych w Polsce
- Operacyjne wyzwania prowadzenia parków w wielu lokalizacjach
- Sprzęt, moduły i zaplecze techniczne pompowanego parku wodnego
- Od sezonowej atrakcji do skalowalnego modelu biznesowego
Od pierwszego sezonu do sieci dmuchanych parków wodnych w Polsce
- Zarządzanie sześcioma parkami wodnymi jednocześnie to skala, która robi wrażenie nawet na dużych graczach w branży. Czy od razu startowałaś z tak dużym rozmachem?
Nie, absolutnie nie. Zaczynaliśmy od dwóch parków i bardzo ostrożnej skali. Pierwszy sezon był przede wszystkim testem: produktu, lokalizacji, logistyki i reakcji klientów. Dopiero kiedy zobaczyliśmy, że przy dobrze dobranych modułach i sprawnej organizacji jesteśmy w stanie obsłużyć kilka tysięcy gości w sezonie bez problemów operacyjnych, zaczęliśmy myśleć o ekspansji.
Dziś mówimy już o 6 lokalizacjach w 3 województwach, ale to efekt kilku sezonów konsekwentnego rozwoju, a nie jednorazowej decyzji.
- Jak wspominasz swój pierwszy sezon i co Cię przekonało, by iść w kolejne lokalizacje?
Pierwszy sezon był intensywny – dużo nauki i testowania rozwiązań w praktyce. Najbardziej przekonały nas konkretne liczby: wysoka frekwencja w godzinach szczytu i bardzo dobre rotacje uczestników.
Już wtedy było widać, że pompowany park wodny, jeśli jest dobrze zaprojektowany, potrafi obsłużyć setki osób dziennie na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. To był moment, w którym wiedziałam, że warto powielać ten model w kolejnych lokalizacjach.
- Ilu klientów obsługują statystycznie Twoje parki wodne w ciągu roku?
W skali sezonu letniego mówimy o dziesiątkach tysięcy uczestników, którzy korzystają z naszych parków w sześciu lokalizacjach.
Operacyjne wyzwania prowadzenia parków w wielu lokalizacjach
- Czy na wszystkich obiektach stosujesz tę samą strategię operacyjną?
Tak – trzon jest ten sam, ale zawsze uwzględniamy lokalne warunki. We wszystkich parkach opieramy się na spójnym systemie, który:
- pozwala na szybką adaptację do akwenu,
- zapewnia wysoką przepustowość,
- spełnia te same standardy bezpieczeństwa.
Łącznie wszystkie parki Sun Water Park:
- pomieszczą 538 osób jednocześnie w ciągu godziny,
- składają się ze 182 pompowanych elementów.
To pozwala zarządzać całą siecią w przewidywalny i powtarzalny sposób.
- Ile osób zatrudniasz w sezonie do obsługi parków wodnych?
W szczycie sezonu letniego mówimy o kilkudziesięciu osobach, w tym:
- ratownikach,
- operatorach parków,
- kadrze technicznej,
- koordynatorach lokalnych.
Każdy park działa w oparciu o jasno określone procedury, co przy tej skali jest absolutnie kluczowe. Bez tego zarządzanie 6 lokalizacjami jednocześnie byłoby niemożliwe.
- Czy przy tak rozległej sieci wciąż kontrolujesz każdą lokalizację osobiście?
Na początku byłam wszędzie. Dziś to już nierealne.
Obecnie:
- mamy zespoły lokalne oraz menadżerów
- jasno podzielone role,
- stały monitoring operacyjny.
Natomiast nadal osobiście odpowiadam za standardy: jakość obsługi, bezpieczeństwo i dobór sprzętu. Bez tego skala nie miałaby sensu.
Sprzęt, moduły i zaplecze techniczne pompowanego parku wodnego
- Ile realnie zajmuje przygotowanie sześciu parków do otwarcia sezonu?
Przygotowania zaczynają się na wiele tygodni przed pierwszym otwarciem. Sam proces techniczny – od transportu, przez montaż, testy i szkolenia zespołu – to w zależności od lokalizacji od kilku do kilkunastu dni roboczych na park.
- Jak statystycznie oceniasz trwałość modułów przy tak dużym przepływie gości?
To jeden z kluczowych parametrów przy tej skali. Przez nasze parki przewijają się dziesiątki tysięcy użytkowników w sezonie, dlatego sprzęt musi być ponadprzeciętnie wytrzymały.
Moduły, z których korzystamy:
- są projektowane do pracy ciągłej,
- przechodzą regularne przeglądy,
- są rotowane między lokalizacjami.
Dzięki temu cały system działa płynnie nawet przy bardzo intensywnym użytkowaniu.
- Co dzieje się z 182 modułami po zakończeniu sezonu?
Po sezonie każdy element:
- jest dokładnie czyszczony,
- osuszany,
- kontrolowany technicznie,
- magazynowany w odpowiednich warunkach.
To ogromna logistyka, ale tylko w ten sposób można przygotować park na kolejny sezon bez strat jakościowych. Co decyduje o stabilności biznesu parków wodnych w sezonie letnim.
- Jakie są dalsze plany rozwoju SunWaterPark?
Rozwój zawsze planujemy etapami. Obecnie skupiamy się na:
- optymalizacji obecnych lokalizacji,
- zwiększaniu przepustowości bez zwiększania chaosu,
- potencjalnych nowych punktach na mapie Polski.
Nowe lokalizacje są analizowane bardzo dokładnie – bo przy tej skali każdy szczegół ma znaczenie.
- Czy w tej branży istnieje jeszcze jakiś czynnik, który można uznać za naprawdę kluczowy?
Zdecydowanie tak – pogoda. Przy parkach wodnych to wciąż jeden z najważniejszych czynników wpływających na frekwencję, zwłaszcza w sezonie letnim.
Dlatego przy zarządzaniu sześcioma lokalizacjami zawsze patrzymy na pogodę nie tylko lokalnie, ale też regionalnie. Często bywa tak, że w jednym województwie obłożenie jest bliskie maksimum, a w innym ruch spada nawet o kilkadziesiąt procent w zależności od temperatury czy zachmurzenia.
Przy takiej skali kluczowe jest:
- szybkie reagowanie operacyjne,
- elastyczne grafiki zespołów,
- oraz parki zaprojektowane tak, aby maksymalnie wykorzystywać dobre dni pogodowe.
To kolejny dowód na to, że w tej branży liczy się nie tylko atrakcja sama w sobie, ale cała organizacja wokół niej.
- Dlaczego zdecydowałaś się na współpracę z markąuonei wybór ich pompowanych parków wodnych?
Przy tej skali działalności nie ma miejsca na przypadkowe decyzje sprzętowe. Szukałam rozwiązań, które będą:
- wytrzymałe przy masowym użytkowaniu,
- modułowe i łatwe w konfigurowaniu,
- oraz sprawdzone w praktyce, a nie tylko w katalogu.
Współpraca z Uone daje mi przewidywalność – wiem, że parki są projektowane z myślą o realnym obciążeniu, jakie generuje kilkaset osób dziennie. Przy 182 modułach i intensywnym użytkowaniu w sześciu lokalizacjach to absolutna podstawa.
Dla mnie jako operatora kluczowe są:
- jakość wykonania,
- natychmiastowa obsługa klienta i serwis = realne wsparcie,
- trwałość,
- możliwość skalowania parku wraz z rozwojem działalności.
Dlatego wybór uone był intuicyjny na początku oraz naturalnym krokiem w momencie, gdy Sun Water Park zaczął działać już nie jako pojedyncza atrakcja, ale jako ogólnopolska sieć parków wodnych.
Od sezonowej atrakcji do skalowalnego modelu biznesowego
Historia Sun Water Park pokazuje, że pompowany park wodny może być czymś znacznie więcej niż sezonową atrakcją. Przy odpowiedniej skali, standaryzacji i jakości sprzętu staje się pełnoprawnym, skalowalnym produktem, który można rozwijać w wielu lokalizacjach jednocześnie – bez utraty jakości i bezpieczeństwa.
Jeśli chcesz odwiedzić i zobaczyć, jak wyglądają jedne z największych pompowanych parków wodnych w kraju w praktyce – lub dowiedzieć się więcej o działalności operatora, który co sezon obsługuje dziesiątki tysięcy gości – sprawdź Sun Water Park i obserwuj ich kolejne projekty.
Autor posta
Hubert Tobis
CEO UoneHubert Tobis to człowiek, którego doba ma podobno 48 godzin! CEO marki Uone, od 21 lat związany ze sportem- posiada stopień 3KYU w judo. Na SUP-ie pływa już od 9 lat, a na rowerze jeździ trzykrotnie dłużej! Jako współtwórca marki Uone odpowiada za jej rozwój, sprzedaż oraz działania strategiczne, a od czasu do czasu tworzy także treści blogowe. Miłośnik sportu w pełnym tego słowa znaczeniu!




